Recenzja gry planszowej Wysokie napięcie

Majowych sów kilka o grze pana Friedemanna Friese, pozycji która od wielu już lat zajmuje czołowe miejsce w rankingach opinii ekspertów i popularności graczy. Była grą 2007 roku w Polsce, a po latach dalej jest jedną z najlepszych planszówek wyprodukowanych przez naszego sąsiada, który rozpętał dwie światowe wojny, a ostatnio strasznie pokochał imigrantów – najprawdopodobniej najlepsza niemiecka gra ekonomiczna – elektryzująca strategów i handlarzy prądem (nie alkoholami wysokoprocentowymi), a Wysokim napięciem, z którego zyski swoją drogą także mocno procentują i nabijają kieszenie i naszym monopolistom.

Nie będziemy się rozwodzili (bo z rodziną nam dobrze) nad szczegółowymi zasadami tej gry, możecie je zgłębić u krytykujących nasze publikacje pozostałych blogerów, kochających techniczne sformułowania i zadziwiających nas naukową nowomową (dla laików zwaną paplaniną) – tu pewnie poniektórzy zamkną stronę – dla nas najważniejsze są odczucia, jakie towarzyszą nam podczas zabawy i którymi chcemy się z wami podzielić – po prostu – czy my mamy serce (czytaj: chęci, radość i zapał) do kontynuowania naszej roz(g)rywki?

No to pudło – są woreczki strunowe, ale brakuje przegródek na komponenty! A co dalej?

Bardzo wiele w grze zależy od licytacji, czy gotowi jesteśmy na walkę o interesującą nas elektrownię, czy spasujemy i następnie bez przepychanek będziemy w stanie nabyć budynek droższy i jednocześnie technologicznie lepszy, ale nierzadko bardziej kosztowny w utrzymaniu. Pamiętać nam trzeba, że każda inwestycja, aby zarabiać, musi pracować – być na rozruchu, czyli spalać materiały energetyczne, aby dostarczać prąd i pozyskiwać dla nas kolejnych mieszkańców wielkich muzułmańskich (przepraszam – niemieckich) oświeconych (przepraszam – oświetlonych) miast.

Czy można kochać grę za coś – tak, bo to nie człowiek – my darzymy głębokim uczuciem Wysokie napięcie za genialny pasek rynku zbytu surowców napędzających nasze elektrownie – świetnie pokazane prawa podaży i popytu – w momencie, kiedy któryś z zasobów nie ma klientów chcących go zakupić, to zaczyna tanieć, żeby stać się bardziej atrakcyjnym dla przyszłych nabywców. Odpowiednie planowanie dostaw materiałów spalanych przez naszą infrastrukturę uczy młodych giercowników przedsiębiorczości i zarządzania materiałowego – piękna sprawa! Znakomitym rozwiązaniem jest dywersyfikacja surowców, wybrane elektrownie mogą pracować na dwa rodzaje materiałów, w momencie wzrostu cen na jeden typ – zawsze pozostaje w dyspozycji ten tańszy, co cieszy oszczędzających – nie koniecznie na prądzie! Więcej zasilonych domków – nazwijmy je może stacjami transformatorowymi – długie ale eleganckie słowo – to jednocześnie wyższe zyski, ale także wydatki na bieżącą ich pracę – ach te bateryjki.

Możemy robić świństwa przeciwnikowi i wykupywać ilość surowca na zapas, żeby nasz konkurent musiał zapłacić już po wyższej cenie. Gra promuje w pierwszeństwie słabszych graczy, a my dążymy do bycia silniejszym na rynku, zatem pojawia się pewien dysonans, bo mocniejszy jest pokrzywdzony przez zasady – jak w życiu, monopolistów się ogranicza poprzez nakładanie wyższych podatków.

Działamy na ograniczonej liczbie landów lub stanów – w zależności od kraju, ponieważ możemy zasilać Stany Zjednoczone lub Niemcy. Celem gry jest wybudowanie elektrowni mogących zasilić jak największą ilość miast – muszą być aktywne! W przypadku wyrównania – podliczamy gotówkę. Z nami może bawić się jeszcze pięciu graczy, zatem cała rodzina ma nasiadówkę przy stole.

Zatrzymując się na moment na jakości, ponieważ to ważne przy strategicznych branżach gospodarki – szmal to po prostu śmieci, jak w starych monopolach – bilon aż prosi się o wymiankę. Z pionkami jest typowo – drewniane kostki, wielościany i domki – w edycjach gry wydanej na zachodzie są to świetne, co prawda na oko plastikowe, ale genialnie wykonane znaczniki surowców – nie ukrywam, że chcielibyśmy mieć takie w polskiej edycji produktu. I ostatnie – co drewniane (brązowe) sześciany maja wspólnego z wydobytym już na powierzchnię węglem, żaden Ślązok nie zrozumie!

Gramy stosunkowo na równym poziomie, dopiero z biegiem czasu ktoś odstaje od reszty, następuje to kiedy więcej technologii wchodzi do gry i kiedy możemy napędzać elektrownie różnorodnych technologii w naszym imperium.

Pozbywanie się elektrowni w każdym przypadku przychodzi niechętnie, ponieważ zawsze szkoda jest wyrzucać rzeczy sprawne, a mniej przydatne, za które kiedyś przyszło nam zapłacić i które przynosiły profity – tylko, że sentymentalnego Malucha także w końcu wymieniliśmy na Mercedesa – pomimo, że teraz zwracamy na mikrusa większą uwagę kiedy jakimś cudem zobaczymy go na ulicy – i to się nazywa postęp?

Czy elektrownie przyszłe – na dole, czy aktualnie dostępne – na górze, są jednakowo szare i brzydkie, ale to nie jest piękna gra. Jest jak stary Mercedes z lat 80-tych – kanciasty, przypominający wielką trumnę na kołach, ale i tak każdy chciał go mieć, bo jeździł nim do końca świata i o jeden dzień serwisowania dłużej, ale na całe szczęście już po naszej śmierci. Są samochody – lub jak wolicie bolidy nie do zdarcia, są też tego typu gry – nie muszą się podobać, bo wizualnie mogą odstawać, ale są szlachetne i klasyczne w mechanice i pomyśle na zabawę i spędzanie wolnego czasu.

Co ciekawe – Młody Giercownik z ostatnio otwieranych gier wybierał właśnie Wysokie napięcie – w życiu byśmy na to podartego Elektro nie postawili, ponieważ plansza i komponenty są surowe – najzwyczajniej, nie ma na czym oka zawiesić, a jednak…

Niemiecka precyzja, światowa gra – klasyk w pozytywnym pojmowaniu tego słowa!

Film: Wysokie napięcie – unboxing

Pisanie recenzji Państwa produktów jest dla nas fascynującym doświadczeniem. Jesteśmy dumni, ponieważ dotychczas zaufali nam:

Baldar, Black Monk Games. Cartamundi, CUBE Factory of Ideas, DANTE SP. Z O.O., DOBRETO Wydawnictwo, Edipresse Książki, Epideixis, FOXGAMES, Granna, Instytut Pamięci Narodowej Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Instytut Praktycznej Edukacji, Jacobsony, MDR Dystrybucja, OUTDOOR Media, Piatnik, RUSSELL KONDRACKI s.j., TACTIC Games, TM Toys, Zakład Stolarstwa i Tokarstwa w Drewnie Marek Bałos, Zielona Sowa Sp. z o.o

Dołącz i Ty!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *